<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Pies ogrodnika w Krakowie</title_article>
<authors>
<author>Roman Szydowski</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>02</month>
<day>24</day>
<date>1950-02-24</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Wybr okaza si i tym razem trafny. Pozornie odwieczne i niezmienne problemy mioci i zazdroci ksztatuj si u Lope de Vegi wyraniej ni u wielu jemu wspczesnych i pniejszych pisarzy, w zalenoci od historycznych warunkw epoki i klasowej sytuacji bohaterw sztuki.
Gorco-krwista, namitna arystokratka woska Diana de Beiflor kocha swego piknego, plebejskiego sekretarza, ale feudalne zwyczaje, gboko zakorzenione w jej psychice, nie pozwalaj nawet myle o takim mezaliansie.
Klucz do rozwizania caej sztuki ma jednak w swym rku suga  Tristan, a arystokratyczni konkurenci do rki hrabiny Diany, z ktrych Tristan robi zupenych durniw, s bezlitonie wyszydzeni. Lecz nie tylko to: "deus ex machi na", ktry rozwizywa zwykle wszystkie trudne sytuacje w klasycznych komediach (patrz molierowsk "Szko on"), nie pynie ani z aski boskiej, an z przypadku, lecz jest wynikiem bardzo zmylnej i sprytnej inicjatywy dowcipnego Tristana.
Co wicej; Lope de Vega nie zadowala si samym rozwizaniem konfliktu. Pragnie on pokaza do koca zakamanie wielkiej arystokratki, jej gbok amoralno, a jednoczenie przeciwstawi jej uczciwo jej piknego plebejskiego sekretarza Teodora i swoist uczciwo Tristana. Teodor nie chce korzysta z owocw oszustwa. Nie chce oszukiwa swej przyszej ony. Zdradza wic Dianie tajemnic swojego po chodzenia i opowiada jej o fortelu Tristana. Jaka jest reakcja wielkiej pani? Ca spraw trzeba oczywicie zachowa w tajemnicy, a poniewa jedynym yjcym wiadkiem krtactwa jest Tristan  trzeba go umierci. Oto pikna moralno i odpata za przysug oddan szlachetnej hrabinie. Szczciem Tristan jest zawsze na miejscu; podsucha rozmow i ogosi swj ywy protest przeciw zamiarom hrabiny. A dobrze, e tak si stao, bo za Teodora nie mona by rczy.
Problem tego bardzo przesiknitego moralnoci swych panw, "selfmademana"  to
osobna sprawa.
]]>
</text>
